Budowa, budowa, budowa… Toczy się i toczy, a na jakim etapie najlepiej zdecydować się na montaż podłogi?
Końca nie widać…
Proces budowy domu to wymagający i dość długi okres w życiu każdego inwestora. Kolejne etapy budowy, przygody, znaki zapytania… Do ogarnięcia jest dużo czynników, płatności, decyzji do podjęcia. Nie na wszystkim się znamy. Nie we
wszystkim pomogą nam fachowcy, których zatrudniamy, czy nawet kierownik budowy. Z pracami wykończeniowymi mieszkania, czy apartamentu jest trochę prościej, ale również nie brakuje „wybojów”, o które można się potknąć.
Z naszej perspektywy, firmy zapewniającej wysokiej jakości materiały i usługę montażu podłogi, drzwi, czy tarasu, te właśnie materiały i czas ich montażu interesują najbardziej. I na tym się skupimy.
Ogrzewanie, posadzki, podłoga…
Inwestycje z ogrzewaniem podłogowym wymagają procesu wygrzania posadzki w której jest instalacja. Proces ten trwa najczęściej 30 dni. W trakcie wygrzewania wypełniamy protokół, po czym go sygnujemy razem z monterem instalacji i
przedkładamy firmie montującej podłogę. To oczywiście determinuje nieco określenie terminu montażu podłogi. Nie do końca wydłuża okres budowy, gdyż wylane posadzki wymagają doschnięcia do wartości wilgoci resztkowej poniżej 1,5%.
Nie da się więc jednego tygodnia zamontować instalację ogrzewania, następnego wylać posadzki, a w kolejnym zamontować podłogę drewnianą, czy jakąkolwiek inną.
Czas na wygrzanie posadzek jest idealny również pod kątem schnięcia podkładu pod podłogę, jak i pozostałych elementów budynku. Kiedy po wylaniu posadzek nie można uruchomić ogrzewania to wówczas rzeczywiście okres budowy może się nieco
wydłużyć, gdyż wygrzanie posadzek to konieczność. Jeśli ekipa montująca podłogę drewnianą, laminowaną, winylową lub kamienną nie oczekuje od inwestora protokołu wygrzania posadzek lub o nim nawet nie wspomina świadczy to o braku
profesjonalizmu.
Światełko w tunelu!
Kiedy inwestycja jest już gotowa na montaż podłogi, a ekipa montująca jest w trakcie pracy inwestorzy wpadają w dobry nastrój. Wreszcie widać zasadniczą różnicę, istne „światełko w tunelu”. Szare posadzki zostają pokryte okładziną
podłogową, dzięki czemu cała przestrzeń domu lub mieszkania diametralnie się zmienia. Wnętrze robi się… mieszkalne, przytulne, widać, że to będzie wkrótce DOM!
Harmonogram prac
Z naszej perspektywy i wieloletniego doświadczenia montaż podłogi drewnianej, laminowanej lub winylowej należy zaplanować na jednym z końcowych etapów budowy. Im później, tym lepiej. Niech wiszą już lampy. Jeśli zabudowa kuchni jest
przewidziana bezpośrednio na posadzce lub podłodze z płytek to montaż kuchni można przeprowadzić przed podłogą. Po podłodze trzeba zaplanować montaż materiałów, które są montowane… na podłodze 🙂
Ryzykowne jest planowanie po montażu podłogi przeprowadzanie prac mokrych typu gładzie, kompleksowe malowanie, nie mówiąc już o montażu płytek, a z takimi pomysłami się również spotykaliśmy.
Montaż podłogi to nie sport zespołowy
Montaż podłogi, kiedy na budowie kręcą się inni majstrzy to również bardzo kiepski pomysł. Można malować ścianę, kiedy ktoś obok skręca meble. Jednak montowanie podłogi kiedy ktoś inny po niej chodzi jest niemożliwe. Szanujące się i
profesjonalne ekipy montażowe nie godzą się na takie rozwiązanie. Galimatias typu w sypialni może Pan montować podłogą, ale w korytarzu mamy malowanie nie zawsze jest to poukładania. Kiedy klejona drewniana podłoga jest rozplanowana
przez architekta jako jedna płaszczyzna rozchodząca się po powierzchni domu – najczęściej przez korytarz właśnie – montażysta wyprowadza tak zwaną „bazę”. To nic innego jak linia z desek, która stanowi centrum wzoru ułożenia, od której
prace montażowe postępują, rozchodzą się niejako, na pozostałe pomieszczenia. Kiedy pomieszczenia łączy podłoga, nie ma odcięć i listew dylatacyjnych między pomieszczeniami, cała powierzchnia domu lub apartamentu musi być w stu
procentach dostępna na czas montażu podłogi ekipie montującej.
Logistyka i czas to nierozłączna para
Układając harmonogram prac wykończeniowych warto poradzić się specjalistów. Zebranie wszystkich na kawę i przeanalizowanie możliwości oraz założeń inwestora to bardzo dobry pomysł. My ze swojej strony bardzo pomagamy naszym klientom w
planowaniu, a później w przebrnięciu przez proces budowy.
Rekordzista trzymał w naszym magazynie podłogę od zakupu do dnia montażu przez dwa i pół roku. Nikomu tego nie życzymy, ale warto mieć świadomość, że działanie w budowie na
łapu-capu to droga donikąd. Planowanie, czas i spokój to czynniki, które każdego inwestora doprowadzą w zdrowiu do upragnionej parapetówki. Tego sobie i Państwu życzymy. Do zobaczenia na budowie.